Filozofia (nauka) a religia

Filozofia nauki - dział filozofii zajmujący się badaniem filozoficznych podstaw nauki oraz jej metod, starający się odpowiedzieć na pytanie, jakie poglądy można uznać za naukowe, a jakie nie, i dlaczego. źródło: Wikipedia 

W dobie wszechobecnego relatywizmu w ramach “ignorancji społecznej” chciałem “popełnić” słów kilka na temat nauki. W ramach studiów filozoficznych człowiek dowiaduje się dokładniej czym jest nauka. Każdy z nas ma jakieś swoje intuicyjne, trafne  bądź mniej trafne, wyobrażenie na temat tego czym jest poznanie teoretyczne.Swojego czasu pisałem nieco na ten temat w tekście W poszukiwaniu sensu istnienia.

Niestety bliższe spojrzenie na tę kwestię przyprawia o ból głowy. Większość ludzi cechuje absolutny dualizm w spojrzeniu na tę sprawę – dualizm absolutnie niedopuszczalny w pewnych kręgach oraz okolicznościach .

Zatem mamy:

  • nauczycieli biologii, którzy wierzą, że życie powstało w wyniku działania istoty boskiej,
  • nauczycieli akademickich, którzy pozornie bazują na osiągnięciach racjonalnego myślenia a w gruncie rzeczy praktykują wiarę w niepokalane poczęcie,
  •  system “edukacyjny”, który opłaca tysiące etatów księży głoszących “prawdy” absolutnie, które są sprzeczne ze współczesnymi osiągnięciami nauki.

Sytuacje z takimi “specjalistami” można przyrównać do osoby naprawiającej telewizory, która jest święcie przekonana, iż w środku odbiornika telewizyjnego istnieją małe ludziki generujące obraz. Czytaj dalej

Wzruszający wywiad z Christopherem Hitchensem

Każdy komu bliskie jest racjonalne myślenie powinien zobaczyć ten wzruszający wywiad z Christopherem Hitchensem, pisarzem, dziennikarzem i propagatorem racjonalizmu. Christopher Hitchens, który zmarł zaledwie trzy dni temu udziela wzruszającego świadectwa racjonalnego myślenia w bardzo trudnej sytuacji w jakiej się znalazł. Czytaj dalej

Prawda

“Prawda to kraina bez dróg. Żadna organizacja, żadna religia, żaden nauczyciel nie mogą do niej doprowadzić. Ludzie patrzą na świat przez pryzmat swoich myśli i swojej przeszłości. Tym samym jesteśmy niewolnikami myśli i czasu. Myśl jest zawsze ograniczona i nigdy nie odpowiada całkowicie rzeczywistości, prowadzi więc do cierpienia. Świadomość uczy odróżniania tego, co rzeczywiście jest, od tego co na ten temat myślimy i w konsekwencji do prawdziwej wewnętrznej wolności. Wszelkie autorytety, religie, ideologie powodują jedynie budowanie kolejnych fałszywych konstrukcji myślowych. Tylko świadomość i obserwacja pozwalają dostrzec ich iluzję.”

Jiddu Krishnamurti

Kryzys część druga

Bać się go, czy się nie bać? W zasadzie od bardzo dawna nie pamiętam żadnego serwisu informacyjnego, który by nie wspomniał o kryzysie. Wprawdzie Polaków chyba jeszcze ów “zamęt” nie dotknął, ale jak się zacznie to uważam, że odczujemy to w zupełnie inny sposób niż zamożni Niemcy czy Francuzi.

Niedawno przeczytałem książkę: 44 Listy Ze Świata Płynnej Nowoczesności Zygmunta Baumana.

Bauman stara się odpowiedzieć na pytanie jak żyć aby wyjść z tej matni. Przede wszystkim u podstaw sytuacji w jakiej znaleźli się mieszkańcy Europy jest nadmierny konsumpcjonizm i wiara w gospodarkę.

Jak to właściwie wygląda z perspektywy Polaka? Można powiedzieć, że kapitalizmem możemy cieszyć się (bądź smucić) od niedawna. Czytaj dalej

Kryzys odcinek pierwszy

Zima nie przychodzi. Wiosna też to nie jest. Za to przychodzą promocje – z każdej strony. Czy nabyłeś już jakieś wspaniałe dobro świąteczne dla swoich bliskich? Pamiętaj musisz dużo kupować aby uderzyć w kryzys. Najlepiej włączyć rzekomo  “misyjną” TVP – oni robią wszystko by Ci pomóc wybrać to co najlepsze np. delikatesy z biedronki lub “żeberka w Coli”. Euro się rozpada, wszystko ma swoje plusy, mój wujek Walery otworzy na powrót kantor a babcia Zenobia posprząta w starej szafie – gdzieś miała marki, tylko gdzie, w którym płaszczu? Generalnie po żeberkach w tej kleistej substancji niejeden spędzi oczyszczającą noc w toalecie. Oczyszczający też jest kryz – klienci providenta wymrą, razem z nimi ten pierwszy. Podobno tanieją wina – bo w ogarniętych kryzysem krajach mało kogo stać na dziesięciokrotne przepłacanie za butelkę w restauracjach. No to czekajmy wiosny – dobrze, że w Grecji jest inny klimat bo drogowcy tam nie mieliby czym posypać drogi.

Nowa jakość podróży po Polsce – ze Szczecina do Rzeszowa w nieco ponad godzinę

Aktualizacja styczeń 2012 , niestety już do Rzeszowa nie polecimy. Połączenie ze względu na małe zainteresowanie zostało zawieszone (zlikwidowane). Więcej na ten temat: http://www.prtl.pl/linie_lotnicze_artykuly/6589.  Niestety potencjał miast takich jak Rzeszów nie jest wystarczający do utrzymania takich połączeń.

W obliczu nierentowności takich relacji absurdalnym wydaje się inwestowanie w lotniska typu Koszalin : http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,10942875,Rzeszow_uderza_w_Zegrze__Czy_ta_inwestycja_ma_sens_.html

Kilkanaście dni temu cała Polska żyła jeszcze spektakularnym lądowaniem samolotu na warszawskim Okęciu. Tak się akurat złożyło, że tego dnia wracałem samolotem z Rzeszowa do Szczecina. Ruch na większości lotnisk był sparaliżowany – na szczęście mój wieczorny lot odbył się bez przeszkód.

Piszę o tym w związku z faktem, że na polskim niebie zaczęło się coś dziać. Nie trzeba chyba w Polsce nikogo przekonywać, że podróż na dłuższych trasach koleją czy innymi środkami komunikacyjnymi to udręka. Znam to z autopsji;  podróż Koszalin – Rzeszów to około 15 godzin w pociągu. Jeżeli chcemy odwiedzić rodzinę czy coś załatwić jesteśmy 30 godzin “do tyłu” nie wspominając o zmęczeniu i samopoczuciu po takiej eskapadzie.  Samochodem nie jest lepiej bo to minimalnie 11 godzin przy założeniu, że wszystkie drogi będą przejezdne i pojedziemy nocą.

Koszty są niskie jeżeli zdecydujemy się na podróż koleją (TLK). Zasada im dalej jedziesz proporcjonalnie mniej płacisz się sprawdza. Jeżeli nie korzystamy ze zniżek studenckich itd. to około 100 – 150 zł.

Gdzieś z końcem września firma Eurolot S.A. uruchomiła nowe połączenia pomiędzy ważniejszymi miastami Polski. Obecnie możemy latać pomiędzy Gdańskiem a Krakowem, Gdańskiem a Wrocławiem, Krakowem a Szczecinem, Szczecinem a Rzeszowem itd. Ceny biletów to około 199 zł w jedną stronę  – to według mnie racjonalne i atrakcyjne stawki.

Czas i komfort podróży jest nieporównywalny z pociągiem – nawet po doliczeniu czasu dojazdu na lotniska, odprawy zyskujemy co najmniej 10 godzin (Szczecin – Rzeszów) i przylatujemy wypoczęci.

Miejmy nadzieję, że transport lotniczy w Polsce będzie się rozwijał i znajdą się chętni na loty między Polskimi miastami. Takie połączenia otwierają niesamowite możliwości. Mieszkaniec Gdańska może zwiedzić Kraków i wrócić do domu w jeden dzień. Nie trzeba czekać aż powstaną autostrady i PKP zakończy modernizację.

Obecnie do gry o polskie niebo włączył się OLT Jetair – przewoźnik oferuje połączenia między Gdańskiem, Katowicami, Rzeszowem oraz Warszawą.

Na marginesie kultury (Koszalin)

Tak się od jakiegoś czasu zdarza, że w kinach same filmy 3D, gdzie liczą się tylko “wodotryski” i nawet przerostem formy nad treścią się tegoż zjawiska nie da nazwać.  Pozostaje zatem domowe zacisze – pomocna wypożyczalnia lub dowolny klient torrenta.

Nagle dostrzegam reklamę kostiumowego filmu, a  że lubię takowe to pierwszy raz od wielu miesięcy chcę się wybrać do kina.  Film nosi tytuł : JANE EYRE i zapowiada się nieźle. Doszedłem szybko do wniosku, że mogę odżałować na bilety i wybrać się do kina. Tak się składa, że przyszło mi mieszkać w Koszalinie , mieście w którym działa prężna sieć MULTIKINO. Media informują, że film będzie wyświetlany od dnia 14 października – czyli od wczoraj.

Wchodzę na stronę Multikina by sprawdzić, o której mogę się tam udać. Niestety na stronie sieci w Koszalinie filmu nie ma. Myślę sobie, że to pewnie kwestia dni i przemykam od poniedziałku do przyszłej niedzieli i niestety filmu brak. Myślę, co jest do jasnej … Zerkam na oddział kina w Rzeszowie i Krakowie – film jest wyświetlany dzisiaj – podobnie w Gdańsku i Warszawie.

Dzwonię do oddziału w Koszalinie z pytaniem:  Co jest? Odpowiedź brzmi, że w Koszalinie ten film nie będzie prezentowany…

Mamy jedną sieć kin i dwa obszary. Widocznie w takim mieście jak Koszalin popularnością cieszą się tylko filmy w stylu 3D. Sieć Multikno podobnie jak wybory podzieliła kraj na Polskę i Węgry.