Filozofia nauki - dział filozofii zajmujący się badaniem filozoficznych podstaw nauki oraz jej metod, starający się odpowiedzieć na pytanie, jakie poglądy można uznać za naukowe, a jakie nie, i dlaczego. źródło: Wikipedia
W dobie wszechobecnego relatywizmu w ramach “ignorancji społecznej” chciałem “popełnić” słów kilka na temat nauki. W ramach studiów filozoficznych człowiek dowiaduje się dokładniej czym jest nauka. Każdy z nas ma jakieś swoje intuicyjne, trafne bądź mniej trafne, wyobrażenie na temat tego czym jest poznanie teoretyczne.Swojego czasu pisałem nieco na ten temat w tekście W poszukiwaniu sensu istnienia.
Niestety bliższe spojrzenie na tę kwestię przyprawia o ból głowy. Większość ludzi cechuje absolutny dualizm w spojrzeniu na tę sprawę – dualizm absolutnie niedopuszczalny w pewnych kręgach oraz okolicznościach .
Zatem mamy:
- nauczycieli biologii, którzy wierzą, że życie powstało w wyniku działania istoty boskiej,
- nauczycieli akademickich, którzy pozornie bazują na osiągnięciach racjonalnego myślenia a w gruncie rzeczy praktykują wiarę w niepokalane poczęcie,
- system “edukacyjny”, który opłaca tysiące etatów księży głoszących “prawdy” absolutnie, które są sprzeczne ze współczesnymi osiągnięciami nauki.
Sytuacje z takimi “specjalistami” można przyrównać do osoby naprawiającej telewizory, która jest święcie przekonana, iż w środku odbiornika telewizyjnego istnieją małe ludziki generujące obraz. Czytaj dalej
Bać się go, czy się nie bać? W zasadzie od bardzo dawna nie pamiętam żadnego serwisu informacyjnego, który by nie wspomniał o kryzysie. Wprawdzie Polaków chyba jeszcze ów “zamęt” nie dotknął, ale jak się zacznie to uważam, że odczujemy to w zupełnie inny sposób niż zamożni Niemcy czy Francuzi.
Zima nie przychodzi. Wiosna też to nie jest. Za to przychodzą promocje – z każdej strony. Czy nabyłeś już jakieś wspaniałe dobro świąteczne dla swoich bliskich? Pamiętaj musisz dużo kupować aby uderzyć w kryzys. Najlepiej włączyć rzekomo “misyjną” TVP – oni robią wszystko by Ci pomóc wybrać to co najlepsze np. delikatesy z biedronki lub “żeberka w Coli”. Euro się rozpada, wszystko ma swoje plusy, mój wujek Walery otworzy na powrót kantor a babcia Zenobia posprząta w starej szafie – gdzieś miała marki, tylko gdzie, w którym płaszczu? Generalnie po żeberkach w tej kleistej substancji niejeden spędzi oczyszczającą noc w toalecie. Oczyszczający też jest kryz – klienci providenta wymrą, razem z nimi ten pierwszy. Podobno tanieją wina – bo w ogarniętych kryzysem krajach mało kogo stać na dziesięciokrotne przepłacanie za butelkę w restauracjach. No to czekajmy wiosny – dobrze, że w Grecji jest inny klimat bo drogowcy tam nie mieliby czym posypać drogi.
Tak się od jakiegoś czasu zdarza, że w kinach same filmy 3D, gdzie liczą się tylko “wodotryski” i nawet przerostem formy nad treścią się tegoż zjawiska nie da nazwać. Pozostaje zatem domowe zacisze – pomocna wypożyczalnia lub dowolny klient torrenta.